wtorek, 24 sierpnia 2010

kąpiel w stawie zawsze spoko.

dobra, dobra.
jest 6 rano, a ja ogarniam się
pijąc gorącą herbatę i pakując 
jednocześnie. Zaraz czeka mnie
wyjazd do Krakowa, zobaczę się
w końcu z moją mordą,
ale najpierw pomęczę Was kilkoma zdjęciami
z wczoraj. niestety nie wyszły tak jak powinny,
zabrakło nam jedynie blendy.
no nic. bywa.
no to częstujemy :)








na razie to tyle.
cześć .

sobota, 21 sierpnia 2010

co by było gdyby..

 




Coraz częściej zastanawiam się co by było gdyby.. 
Jak potoczyłoby się moje życie, gdybym się wyprowadziła w te wakacje na wieś, 
co byłoby gdybym nie dostała się do mojej upragnionej szkoły, 
czy wyglądałabym inaczej, gdybym przez cztery lata nie trenowała 
wyczynowo gimnastyki artystycznej, albo co stałoby się gdybym 
nie dowiedziała się o swojej wadzie serca, czy tak jak niektórzy 
umarłabym podczas jakiś zawodów albo treningu? 
Te pytania bardzo mnie intrygują i wiem że nie znajdę na nie odpowiedzi.. 
Musiałabym się cofnąć w czasie, jednak i to jest niestety niemożliwe.
Zastanawiam się też często, chyba najczęściej, co wydarzyłoby się, 
gdybym poszła do podstawówki z tymi wszystkimi osobami, 
z którymi chodziłam do przedszkola. Nie poznałabym wtedy Ani,
nie spotkałybyśmy się, nie zaprzyjaźniłybyśmy, 
ciekawe kto dziś byłby moją przyjaciółką.
ciekawe czy miałabym dziś zajawkę na fotografię, deskę, 
czy raczej chodziłabym po osiedlu z papierosem w ręku, 
ciesząc się że moimi kolegami jest pokolenie JP.
To jest takie niesamowite jak wiele zależy od przypadku. 
Wystarczyłoby tylko zmienić jedną małą rzecz w swoim życiu, pójść nie tą drogą, 
którą się pójść powinno i wszystko by się zmieniło.
A Magda? Gdyby nie kolczyk w pępku nie zaczęłybyśmy się tak dobrze dogadywać. 
Przecież chodziłyśmy razem do klasy przez sześć lat, 
w tedy nie dostrzegłyśmy że Ty też jesteś "nasza", że pasujesz do nas.
W tedy tego nie dostrzegłyśmy, bo Twoje towarzystwo różniło się od naszego, 
kiedy my wspinałyśmy się brudne po drzewach, 
Ty szłaś cała obwieszona w biżuterii z odpustu udając że masz już naście lat ;)
Jednak i to się zmieniło. Pamiętam również jak bardzo 
chciałyśmy z Anią jeździć na desce mając 13lat, 
ciekawe co byłoby gdybyśmy nie zrezygnowały tak prędko z tego.
Pewnie teraz śmigałybyśmy na ptg. Jednak takie gdybanie nie wiele daje.
Nie ukrywam, jest mnóstwo rzeczy, które chciałabym zmienić,
jak na przykład pójście do innego gimnazjum, czy ostrożność w tramwaju, 
gdybym mogła, zmieniłabym  nawet taką drobnostkę jak napisanie do Niego,  
kiedy byłam pijana, taka mała rzecz, a tak duży błąd i konsekwencje. 
Chyba każdy chciałby coś zmienić, gdyby mógł, no właśnie gdyby mógł..
Ale niestety nikt z nas nie może, dlatego właśnie Moi Drodzy uczymy się na błędach, 
po to mamy tak długie życie, aby się na nich uczyć.. 
Natomiast ja ostatecznie cieszę z mojego życia. 
 Ostatnie miesiące są naprawdę bardzo udane.
Nie wyobrażam już sobie życia bez tylu osób,
które poznałam właśnie w przeciągu tych kilku miesięcy,
wiele Wam zawdzięczam, moje życie się przez to zmieniło na lepsze. 
Nie chcę Was stracić i wrócić do stanu z przed roku, 
nie pozwolę żeby to wszystko się rozpadło, myślę że i Wy na to nie pozwolicie.
Wiadomo jednak że będzie trudniej, większość z nas powędruje za tydzień do liceum, 
będziemy mieli znacznie więcej obowiązków, a mniej czasu, ale chyba damy radę, prawda? ;)


no dobrze, to chyba na tyle,
czas już na mnie, za niedługo, 
wyruszymy na mecz zioła, 
przygotuj się na transparenty,
bo będziemy Ci mocno kibicować ;)
cześć Wam :)

poniedziałek, 16 sierpnia 2010

piękny, amerykański dzień.




dzisiejsza burza. łaaał.
wybita szyba na przystanku.
i ten cholernie mocny wiatr, ciężko było dobiec do lidla.
i całe byłyśmy mokre, a oni się z nas śmiali.
ale cud że w ogóle tam dobiegłyśmy,
nie miałam już siły. ania też nie. trudno było złapać oddech.
ale przynajmniej było amerykańsko <3
i wszystko miałam takie mokre.
a potop a w autobusie był wspaniały.
zrzędzenie ryby i świński śmiech ani jeszcze bardziej.
i proszę, proszę.
jutro musi być słonecznie, potrzebuję bardzo gwardii.
wszyscy potrzebujemy.




" pijane usta dziewczyny mówią to, 
co chciałby powiedzieć będąc trzeźwe, jednak 
nie mają na to odwagi. "

niedziela, 15 sierpnia 2010

na dobry początek .




a najfajniej jest, gdy stoisz przed lustrem,
susząc sobie włosy i uśmiechasz się szeroko,
na wspomnienie o wczorajszym wieczorze.. ;)



akurat kiedy bardzo potrzebuję deszczu,
musiało się przejaśnić.
no nic, może jutro się uda .